Ile razy dostajemy coś, co nam się absolutnie nie podoba? Wazon, gadżety do kuchni czy łazienki, zegary, kwiaty itp. Pół biedy, jeśli dana osoba rzadko nas odwiedza. Jednak prezent od teściowej, mamy, ciotki czy dziecka musi nam się podobać, musi również zyskać odpowiednio honorowe miejsce w naszym domu. Tak, każdy właśnie patrzy na taki znienawidzony przedmiot w pomieszczeniu, którego nijak nie można ruszyć, żeby się ktoś śmiertelnie na nas nie obraził.

A może by tak go odpowiednio zaadoptować? Oswoić jakoś, by już nas nie straszył?

Wszystko da się zmienić

   Babciny wazon pomalowałam na czarno, a jego szyjkę obwiązałam sznurkiem. Efekt? Wygląda jak kupiony w czasie wakacji, w egzotycznym kraju. Bajka dla ofiarodawcy? Wzorek się zarysował, a nie chciałam wyrzucać, bo jestem do niego bardzo przywiązana...Kwadratowy wazon można zamalować na szaro, by wyglądał na betonowy, lub potraktować go farbą strukturalną by imitował drewno. Można również obkleić kamykami, piaskiem lub co nam się tam zamarzy. Mogą być muszelki. Efekt zawsze jest rewelacyjny. W podobny sposób można potraktować w zasadzie dowolny przedmiot. Można go pomalować, zmienić jego funkcję, wykorzystać w jakiś zupełnie inny sposób, niż dotychczas.

Niechciane kwiaty, też można odmienić

   Jeżeli zostałaś obdarowana kwiatem doniczkowym, nie skazuj go od razu na zasuszenie. Pomyśl, może uda się go jakoś ciekawie przyciąć? Zamieniając w amatorskie bonzai. A może jakoś inaczej poprowadzić pędy? Przesadzić lub wstawić w ciekawą osłonkę? Latem może przecież stać na balkonie, zimą, w mniej wyeksponowanym miejscu.